poniedziałek, 17 listopada 2014

#1 Bilans 17.11.14

Śniadanie: 1/2 szklanki mleka 2% (51kcal)  i 1/2 szklanki płatków kukurydzianych (60kcal)

Obiad:Odrobina purree i kilka żołądków oraz serc z gulaszu (200kcal około)

Przekąski: 1 kostka czekolady Milki Toffee z orzechami laskowymi (46kcal) uh-.- ,kilka chrupków kukurydzianych (20kcal)

Razem: ok. 377kcal

Ogólnie nie jest źle ale mogło by się obyć bez tej czekolady. Gdy jedna osoba mnie dziś poczęstowała nie chciałam po sobie pokazywać, że się odchudzam..Do końca dnia nie mam już zamiaru nic jeść.I nie zjem:).
Jedyne co jeszcze to piję dużo wody i herbaty.Ale tego już nie wliczam w bilans.

Muszę zacząć trochę ćwiczyć..Ale nie mogę się jakoś zebrać do tych ćwiczeń robionych w pokoju i na dywanie..Dziś miałam 2 godziny wf więc też zawsze jakiś ruch. Jutro tak samo. Ale na tym się kończy. Swego czasu myślałam trochę nad siłownią.. Ale przez szkołę nie wiem czy miałabym czas. I byłby to jeszcze dodatkowy wydatek. Zastanawiam się jednak bardziej nad zakupem jakiegoś sprzętu do ćwiczeń w domu. Mianowicie nad orbitrekiem
(widocznym na zdj).Mogłabym poprosić go jako jeden z prezentów na święta. Rodzice zawsze i tak pozwalają mi wybrać co chce a nie wybierają sami. Myślę, że to miło z ich strony.

Ma może któraś z Was w domu? Jakie są Wasze opinie na temat tego sprzętu? A może macie jakiś inny sprzęt sprzyjający chudnięciu godny polecenia? :) Czekam na Wasze komentarze kochani! Będę bardzo wdzięczna. Jeżeli podoba Ci się mój blog to miło by było gdybyście zaczęli obserwować:)) Dobrze wiedzieć dla kogo piszę i czy są tu w ogóle takie osoby.Zostawiajcie również adresy swoich blogów w komentarzach a na pewno wpadnę i zostawię po sobie jakiś ślad;).

Trzymajcie się papa:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz